Tag Archives: kredyt

Oj, chyba się zapożyczę…

Żona właśnie złożyła wypowiedzenie, nie specjalnie wiadomo, kiedy będzie pracować. U mnie bez zmian, podwyżki raczej nie będzie. Ale myślę, że to świetny moment na kupno mieszkania na kredyt.
Mamy już wszystko upatrzone, właśnie obejrzeliśmy w sobotę mieszkanie. Jest całkiem fajne, 40 metrów, blisko rzeki.
Umówiliśmy się na jutro z doradcą. Kadrowa u żony poświadczy nieprawdę na zaświadczeniu o zatrudnieniu do kiedy jeszcze pracuje, więc mamy czas do końca miesiąca na  kredyt.
Szaleństwo, ktoś powie. Sam tak bym pomyślał. Ale moja wyrocznia stwierdziła, że to dobra decyzja. A ja wierzę w swoje szczęście.

Pierwszy kredyt w życiu

Dostałem pierwszy kredyt. Nie duży, bo 150 zł.
Wziąłem na raty prezent dla żony. Właściwie, to ten kredyt wcale nie jest mi potrzebny, bo to przecież więcej problemów niż to warte. No ale przecież buduję historię kredytową.
Podobno ważne jest by ją mieć. Więc kadrowa wypisała mi druczek, prezes podpisał, towar zamówiony, nic tylko podpisywać umowę  i odbierać.

Reklamowany jako kredyt 0%  i załatwiany w 15 minut. No, super po prostu.

Najpierw stada pytań, stan cywilny, zaświadczenie i oczywiście niezbędny telefon. Obowiązkowo. Jeśli nie podasz telefonu, nie dostaniesz nic na raty. Sklep Euro AGD, kredyt – Lukas Bank.

Kolejna ciekawostka. Kredyt na 4 miesiące droższy od tego na 10 miesięcy. Zaraz! Przecież maiłbyć 0%

No, jest 0% bo kredyt nie jest oprocentowany, to tylko opłaty manipulacyjne i ubezpieczenie.  A, że suma spłaty będzie wyższa o 20 % to przecież nie istotne.

Przesiedziałem już naprawdę sporo czasu i dopiero teraz pani mówi: Proszę przyjść za 15 minut. Więc tak naprawdę trwało by to pół godziny.

Nie miałem czasu, ale na drugi dzień już było wszystko gotowe. Mam pierwszy kredyt. Za jakieś 4 miesiące będę chciał go spłacić szybciej. Zobaczymy.

Nowe konto bankowe

Od wielu lat posiadałem konto bankowe w jednym miejscu. Najpierw bank nazywał się „Bank Pomorski” potem wykupiło go PKO SA.  I tak rospoczęła się droga w dół. Kiedyś konto było rozsądnie oprocentowane, i do tego bezpłatne. To jest logiczne ponieważ przecież bank pożycza te moje pieniądze na dużo wyższy procent i jeszcze na tym zarabia. No ale nie ma lekko. Najpierw doszła opłata 3 zł miesięcznie, przelewy stałe zaczęły kosztować i ogólnie zrobiło się dziwnie. Oczywiście szukałem innego banku, ale okazało się, że nie jest to takie proste.
Jestem może dziwny, ale to moje prawo przecież. Nie chcę karty bankomatowej. To dłuższa historia na inny post. A banki nie przepadają teraz za klientami. Założyłem konto w Lukasie, no ale tam wypłata kosztuje 5 zł. To niec dużo. Mam przelewy bezpłatnie, ale tylko zdefiniowane w odziale. Bo nie mam tokena 🙂 Teraz spróbuję Polbank. Wypłaty są bezpłatne w odziałach, a o to mi chodziło. Zobaczę, czy jest tak pięknie i gdzie jest haczyk. Ale dam im kredyt zaufania.

Trzecie życie strony

Domena ma już swoją historię. Na początku stał tu program partnerski. Stał, no ale przez rok zarobił cale 4 złote, których w dodatku nie mogłem wypłacić 😛 Więc przestał stać. Wrzuciłem stronkę z reklamami bo jakoś innej koncepcji nie miałem. Kilka dolarów zarobiła, ale nic specjalnego.

Teraz muszę sie rozglądać za mieszkaniem. Nic pilnego, ale za rok może dwa i będę musiał zostać finansowym niewolnikiem na lat 30 i wziąć kredyt . Trochę muszę więc poznać się na sprawach bankowych, trochę muszę oszczędzić. Wiec czemu nie połączyć nieprzyjemnego z pożytecznym i zacząć prowadzić bloga?