Category Archives: konto osobiste

Mieszkanie się spłaca

Wykończenie już dawno za nami, a kredyt spłaca się powoli.

Powoli też polikwidowałem wszystkie lokaty bankowe które miałem. Zlikwidowałem też konto w Polbaku, bo zaczęli brać opłatę za prowadzenie konta. Dobrze, że miałem te wszystkie oszczędności, bo było by trudno.
Ostatnio zmuszony byłem otworzyć metalową skarbonkę. Miały być tam oszczędności na aparat fotograficzny, ale starczyło na 2 raty kredytu. I tak miło się zaskoczyłem bo było tam prawie 3000 zł. W tym 1200 złotych w bilonie:)

Bilon to taka niedoceniana waluta, ale ma dużą wartość jednak.

Po co bankowi mój telefon?

Mam więc już konto w Polbanku. To oczywiście nie przebiegało bezstresowo.

Najpierw okazało się, że są gorsze i lepsze oddziały. Ja ze swoim szczęściem trafiłem na ten gorszy. Czym się te odziały różnią?  Dostałem kopertę z hasłami. Gdy chciałem je aktywować okazało się, że nie mogę. Hasła wydane z tego oddziału do aktywacji koniecznie potrzebują by bank miał mój numer telefonu. Oczywiście, że nie podałem go w Banku. Prosili mnie dwa razy, lecz na pytanie, czy to jest obowiązkowe, usłyszałem, że nie. Więc co mam zrobić? Wystarczy, że udam sie do lepszego oddziału i pobiorę inną kopertę. Byłem, odebrałem,  zaktywowałem. Działa.

Oczywiście to nie koniec zabawy z bankiem. Poprosiłem, by wyciągi przychodziły na konto mailowe, zamiast pocztą, bo zwykłym listem, a nie poleconym to jakoś tak mało bezpiecznie.  Czy mogę? Oczywiście. Dzisiaj jednak dostaje maila z prośbą o kontakt. Mogę dostawać wyciągi na maila, ale tylko wtedy gdy podam numer telefonu komórkowego.
I tu pytanie tytułowe. Jaki to ma związek? Czy ten telefon naprawdę jest im tak niezbędny? Oczywiście rozumiem, że numer taki się może przydać, bazy danych są wiele warte.

Oczywiście podam numer telefonu. Muszę tylko kupić jakiegoś pre pajda. W końcu to, że go wyrzucę nikomu nie będzie przeszkadzać 🙂

Nowe konto bankowe

Od wielu lat posiadałem konto bankowe w jednym miejscu. Najpierw bank nazywał się „Bank Pomorski” potem wykupiło go PKO SA.  I tak rospoczęła się droga w dół. Kiedyś konto było rozsądnie oprocentowane, i do tego bezpłatne. To jest logiczne ponieważ przecież bank pożycza te moje pieniądze na dużo wyższy procent i jeszcze na tym zarabia. No ale nie ma lekko. Najpierw doszła opłata 3 zł miesięcznie, przelewy stałe zaczęły kosztować i ogólnie zrobiło się dziwnie. Oczywiście szukałem innego banku, ale okazało się, że nie jest to takie proste.
Jestem może dziwny, ale to moje prawo przecież. Nie chcę karty bankomatowej. To dłuższa historia na inny post. A banki nie przepadają teraz za klientami. Założyłem konto w Lukasie, no ale tam wypłata kosztuje 5 zł. To niec dużo. Mam przelewy bezpłatnie, ale tylko zdefiniowane w odziale. Bo nie mam tokena 🙂 Teraz spróbuję Polbank. Wypłaty są bezpłatne w odziałach, a o to mi chodziło. Zobaczę, czy jest tak pięknie i gdzie jest haczyk. Ale dam im kredyt zaufania.